Przywiózł go do kraju mając 39 lat. Podczas nie kończących się spotkań z młodzieżą każdorazowo zadawano mu pytanie: „Jak długo może utrzymywać jeszcze sprawność mięśni i jasność spojrzenia?" Odpowiedź wykuł chyba na pamięć: „Długo! W Rzymie Szwed Torsten Ullman otarł się o medal olimpijski, mając 52 lata! Na upartego mógłbym więc jeszcze o to zabiegać nie tylko w Montrealu, ale i na następnych igrzyskach, chyba w Moskwie..."
Strzelectwo uważa się za sport ludzi dojrzałych, jego smak poznaje się więc często w wieku określanym w innych dyscyplinach mianem emerytalnego. Nie inaczej było z Zapędzkim. Lata, w których najlepiej kształtują się sportowe nawyki, zabrała mu wojna. Wprawdzie i on po wyzwoleniu uganiał z rówieśnikami' za piłką i trochę pływał, lecz były to próby nieporadne, obliczone raczej na łatwiejsze przystosowanie się do środowiska. A później, w wojsku, już w szkole oficerskiej dużo biegał. Częściej w mundurze i ciężkich butach, bo takie były wymogi służby, ale nieraz zdarzało mu się stanąć i na bieżni. Wybierał wtedy dłuższe dystanse, wolał długotrwały, rozłożony w czasie, wysiłek od krótkich zrywów. Bezwiednie stawiał na systematyczność, która potem, już w strzeleckiej karierze owocowała sukcesami. monitor oddechu | Komputery i Internet | akuna
|